Komentarz judaistyczny – szabat 03.04.2015

judaistyczny_korzonkowska

Sara Korzonkowska na szabat 3 kwietnia

Parsza Szemini uczy, że nasze ciało to świątynia a dusza to Arcykapłan.
„Arcykapłan”, który z tego co jemy składa ofiarowania w imię Dobra.
Jeżeli jemy i nie chcemy być czyści poprzez spożywane pokarmy jest to ofiara dla Zła.

Życie duszy wewnątrz naszego ciała, które styka się z codziennością staje się pełne dopiero, gdy odróżniamy dobro od zła.
Jeśli nie uważamy na takie ważne szczegóły jak jedzenie, nasze życie jako najwyższe arcydzieło jest plugawione. Jeśli je doceniamy, może być uświęcone w każdym calu.
Jesteśmy wtedy pełnią aspektu duchowego i fizycznego. Wypełniamy wezwanie Haszem „Bądźcie święci jak i ja jestem”. וְהִתְקַדִּשְׁתֶּם֙ וִהְיִיתֶ֣ם קְדֹשִׁ֔ים כִּ֥י קָד֖וֹשׁ (Lev 11:44)

Jedzenie jest najistotniejszą częścią naszego ziemskiego życia – bez niego nie można żyć.
Należy z należytą starannością przygotować naszą świadomość na przyjęcie pożywienia jako darów Boga.
Osobistym manifestem każdej duszy jest tworzenie swojej rzeczywistości poprzez świadome i ostrożne podejście do energii jakie w siebie wchłania.
Przeciwieństwem słowa „koszer”- właściwe, jest słowo „trefa”. Dosłownie oznacza to „ rozszarpane”.
Nasza dusza nie może stykać się z tym co duchowo jest niepełne, rozdarte między złem i dobrem – rozszarpane.
Spożywając krew, zwierzęta wymienione jako nie koszerne bądź padłe z przyczyn naturalnych, zabite w sposób niekoszerny stajemy się duchowo rozszarpani.
Nie jesteśmy po prostu poddanymi Boga. Jesteśmy jego rodziną, zaślubioną Narzeczoną. Oszukując Go w kwestiach duchowych tak naprawdę oszukujemy wyłącznie samych siebie.
Zazwyczaj jemy trzy razy dziennie, czyli nasza dusza trzy razy dziennie może złożyć ofiarowanie w imię życia zgodnego z prawem Izraela.
Dusza zanieczyszczona złymi uczynkami i złymi energiami nie może pełnić roli Arcykapłana w ciele człowieka, czyli w swojej naturalnej świątyni. Stanowimy z innymi Żydami naczynia połączone. Nasza świadomość i nasza energia wpływa na wszystkich innych. Arcykapłan w zanieczyszczonej duszy nie może udzielać błogosławieństw innym duszom żydowskim. Nie możemy wesprzeć ich naszą pozytywną siłą.
Bóg chce by naród żydowski był tak samo święty jak On. To oznacza, że wszystko co robimy jest ważne. Każdy uczynek i każde zaniechanie, każde słowo i milczenie, wszystko co jemy i wszystko co mówimy, wszystko co przyjmujemy w siebie i wszystko od z nas wychodzi.
Wolność narodu wybranego w zanieczyszczonym świecie jest możliwa tylko wtedy, kiedy jego duchowość będzie suwerenna i niezależna od tego, co jest nieczyste i zakazane.
Nie można przeglądać się w doskonałym lustrze jakim jest Tora i przy tym pozostawać barbarzyńskim w swoim podejściu do świata.
Prawdziwą wolność zyskujemy tak naprawdę tylko wtedy, kiedy odrzucamy zaślepienie i nie dajemy się zwieść łatwości życia „tak jak wszyscy”.
Wyższość praw Boga nad prawami natury została nam objawiona. Każdy świadomy Żyd wie, że ciało dane jest tylko po to by służyć duszy przez określony czas. Z tej dzierżawy będziemy rozliczeni przez naszego Stwórcę.
Kropla zgnilizny przelana do dzbana doskonałego wina zepsuje smak w całym dzbanie.
Przepaść dzieląca nas ze światem nieświadomym nie powinna nas przerażać. Jesteśmy wyodrębnieni, inni, wybrani ze świata zbuntowanego przeciwko Twórcy, by świat ten był uratowany poprzez nasze świadome życie tu i teraz.
Ustępstwa uczynione świadomie, nawet z myślą, że to „przecież drobiazg”, który nie zaszkodzi naszej duszy, mogą zepsuć całość, jaką jest nasze ciało i dusza. Tę równowagę jest bardzo trudno odbudować.
Tylko pozwalając duszy – naszemu wewnętrznemu „Arcykapłanowi” godnie służyć w ciele i składać czyste ofiary, służymy Bogu całym swoim sercem, ciałem i duszą, jak zostało nam nakazane w Szema: „będziesz kochał Boga swego całym sercem swoim, całą dusza swoją, ze wszystkich sił swoich”.