ks. Roman E. Rogowski na niedzielę 22 marca, V niedzielę Wielkiego Postu
J 12, 20-33
Claude Tresmontant, francuski filozof i teolog, w książce „Nauczanie Rabbiego Jeshuy” podkreśla, że Ewangelia to nie tyle nauka moralna, ale także i przede wszystkim ontologia – nauka o bycie, o tym, czym i kim czyni człowieka nauka Jezusa.
Ilustracją tej tezy Tresmontanta może być dzisiejsza Ewangelia. Otóż Jezus mówi: „Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne.” /J 12,24-25/ Jest to typowe nawoływanie Jezusa do ciągłej zmiany siebie, do nieustannej refleksji nad sobą, do permanentnego realizowania tego, co stoi przed każdym człowiekiem: „A kto by chciał mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa” /J 12,26/ Nieco upraszczając można powiedzieć, że każdy wierzący w Jezusa ma przez całe swoje życie stawać się niejako „drugim Jezusem”.
Jest to program zawsze aktualny, ale szczególnie jest on aktualny i konieczny w czasach, w których się żyje, w których przyszło człowiekowi istnieć i działać, bowiem dla każdego człowieka czas jest darem indywidualnym, właściwym i innym dla każdego. Chodzi zatem o wykorzystanie lat i czasu, w których przyszło istnieć i żyć. „Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie” /J 12,32/ Jezus wywyższony przez śmierć
na krzyżu, wywyższony jako Odkupiciel i Zbawiciel – czy jest wywyższony w życiu każdego człowieka?